Reklama

Kanał 10 Kanał 10

Dramatyczna historia w Pęperzynie koło Więcborka. Jak poinformowali nas mieszkańcy z powodu fatalnego stanu gminnej drogi oraz roztopów do zmarłego mieszkańca nie mogła dojechać policja ani pracownicy zakładu pogrzebowego. Jego ciało trzeba było przewieźć traktorem.

Dramatyczna historia w Pęperzynie koło Więcborka. Mieszkańcy załamują ręce, a urzędnicy tłumaczą, że nikt nie prosił w tej sprawie gminy i straży pożarnej o pomoc. - Ani pogotowie ani policja, nic, Wszyscy muszą iść pieszo. A zwłoki żeśmy wywozili traktorem - mówiła mieszkanka miejscowości. - Naprawiali niedawno, ale co to jest- wszystko się rozjechało. Mówią - spokojnie, będzie droga zrobiona. Wysypali trochę gruzu dla świętego spokoju żeby nikt nie dzwonił i nie interweniował - dodał inny mieszkaniec.

- My jako sołectwo przeznaczamy środki na utrzymanie dróg gruntowych. A ile Rada Miejska przeznacza środków no to Rada Miejska decyduje ile środków przeznaczyć, ile burmistrz może wykorzystać na drogi - tłumaczy Stanisław Schwartz, sołtys Pęperzyna.

- Niewiele na dzień dzisiejszy możemy zrobić dopóki aura nie będzie dla nas łaskawa czyli musi po prostu przyjść ocieplenie i przesuszyć trochę te drogi żebyśmy mogli reagować, żebyśmy mogli utwardzić te drogi. Jeżeli chodzi o sytuację, która miała miejsce w Pęperzynie. To my jako urząd nie mieliśmy takiej informacji. Nikt do nas nie zadzwonił, nawet nikt nie zadzwonił do straży, która podlega pod urząd. A jeżeli by była taka sytuacja no to my reagujemy, wysyłamy samochody, mamy samochód strażacki typu jeep i on by podjechał i starał się pomóc - Jacek Masztakowski, z-ca Burmistrza Gminy Więcbork.

TVP3 Bydgoszcz

Komentarze

-1 #1 Yaro 2018-03-16 07:50
Też mi problem. Błoto zawsze było. Nawet za czasów koni

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Reklama

Top