„Zachowałam się jak trzeba” – o Danusi Siedzikównie „Ince” gawędzono w Więcborku (FOTO)
Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Więcborku

Dnia 4 marca więcborska biblioteka zorganizowała niezwykle interesujące spotkanie dla młodzieży. W poniedziałkowe przedpołudnie przybyła do nas Pani Małgorzata Jarocińska z gawędą pt. „Zachowałam się jak trzeba” – o Danusi Siedzikównie „Ince”. Przedsięwzięcie ściśle wiązało się z obchodzonym 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Jako pierwsi gawędy wysłuchali uczniowie Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Więcborku. Następnie taką sposobność otrzymała również młodzież z Liceum Ogólnokształcącego im. Janusza Korczaka w Więcborku. 

Bohaterką opowieści bydgoskiej gawędziarki była sanitariuszką V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Słusznie przedstawia się ją jako wzór patriotki, która swą wierność ojczyźnie potwierdziła ofiarą własnego życia. Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 roku w Guszczewinie na skraju Puszczy Białowieskiej. Zabił ją strzałem we głowę dowódca komunistycznego plutonu egzekucyjnego  28 sierpnia 1946 roku.  Mimo tak młodego wieku swoją postawą zasłużyła na włączenie do panteonu polskich bohaterów.

Pani Jarocińska jak zawsze mówiła w sposób niepowtarzalny, przeplatając opowieść strofami utworów literackich. Opowiadając o Ince nie zapomniała scharakteryzować jej rodziny o mocnych patriotycznych korzeniach. Danusia Bardzo szybko została sierotą. Okupanci zabrali jej najpierw ojca potem matkę. Po tych tragicznych wydarzeniach Danuta wstąpiła do Armii Krajowej. Pani Jarocińska odtworzyła słuchaczom tekst przysięgi jaką składali żołnierze Polski podziemnej. Obecni na spotkaniu poznali sytuację międzynarodową, w której Polska znalazła się po 1945 roku. Scharakteryzowała walkę jaką prowadzili ze zbrodniczym reżimem wyklęci, ze szczególnym naciskiem na V Wileńską Brygadę Armii Krajowej. Młodzież licealna dowiedziała się także o ciężkim śledztwie jakiemu poddano młodą sanitariuszkę już po aresztowaniu przez UB. Oprócz bicia, braku snu i innych szykan fizycznych stosowano także tortury psychologiczne. Nawet w więziennej celi nie mogła znaleźć chwili wytchnienia. Mimo tej całej przemocy użytej przez komunistów - Inka nie wydała nikogo. Danuta Siedzikówna odmówiła podpisania prośby o ułaskawienie. Pismo takie skierował jej obrońca - Bierut nie skorzystał  z prawa łaski.

Żołnierze wykleci toczyli walkę z ogromnym aparatem represji. Zaangażowanie sił i środków po dwóch stronach było nierównomierne. Komunistyczny reżim miał za sobą siły milicji, wojska a także jednostek sowieckiego NKWD. Mimo to niezłomni stawiali opór, byli postrachem dla konfidentów i zwyrodniałych śledczych. Zdobywali broń, uwalniali przetrzymywanych więźniów. Komuniści pozornie sadzili, że wymazali pamięć o nich. Tymczasem po wielu latach ofiara wyklętych jest znana w całym kraju. Powstają na ten temat książki i filmy. A co najważniejsze żołnierze niezłomni są patriotycznym przykładem dla młodych pokoleń Polaków. Polskie podziemie niepodległościowe w obliczu historii zwyciężyło.

Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Więcborku

Komentarze

-1 #1 Kasia 2019-03-14 08:46
Jak zwykle PIĘKNIE I PATRIOTYCZNIE W WIĘCBORKU ! Pozdrawiam Więcbork i gratuluję !Tak trzymać!

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Top